że! Teraz postanowił. bez zwrotu…

że! Teraz postanowił. bez zwrotu
Wyszedłem pole domowy.
Ja nie skrzydlate liście
Przede mną dzwonienie topolę.

Niski dom bez mną zgarbiony,
Stary pies, mój długo isdoh.
Na krętych ulicach Moskwy
umierać, wiedzieć, Sądzi mi Boga.

Kocham to miasto wiąz,
Niech to nadęty i niech odryah.
Złoto senny Azja
Opoczno kopuła.

A gdy księżyc świeci w nocy,
Kiedy światło ... Bóg wie, w jaki sposób!
Idę, svesyas głowy,
Lane w znanym tawernie.

Hałas w legowiska straszny,
Ale przez całą noc, Zara,
Czytam wiersze prostytutek
Bandyci i smażyć alkoholu.

Serce bije coraz bardziej,
I tak mówię niewłaściwie:
„Jestem sam, ty, Przeminęło,
I teraz nie sięgają ".

Niski dom bez mną zgarbiony,
Stary pies, mój dawno powiesił.
Na krętych ulicach Moskwy
umierać, wiedzieć, Sądzi mi Boga.

1922

Oceniać:
( 12 oszacowanie, średni 4.58 z 5 )
Podziel się z przyjaciółmi:
Siergiej Jesienin
Dodaj komentarz