Kto w zimowy poranek, gdy schodzili - Lermontov


Kto w zimowy poranek, kiedy fells
Puszysty śnieg i czerwony świt
Na stepie szarości patrzy z lękiem,
Słuchałem dzwony klasztoru?
W walce tej Wind Chime poryvnym
Daleko na niebie weszli, -
A podróżujący lubili go więcej niż raz,
Jak wieść o śmierci il nieśmiertelności głosem.

I to dzwonienie kocham! - To jest kwiat
Mohylny Kurgan, mauzoleum,
To nie zmienia; bez limitu czasu,
Brak małych ludzi nieszczęście
Nie zagłuszyć; zawsze taka sama,
Wysokie wieże ponury pan,
Oświadcza cały świat, ale sam -
Sam wokół obcy, ziemia i niebo.

głosowanie:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Siergiej Jesienin
Zostaw odpowiedź