Drogie - Brodsky


M. Б.

kochanie, Wyszedłem dzisiaj z domu późno w nocy
niektóre świeże powietrze, veyuschim ocean.
Sunset płonął w pit chińskiej wentylatorem,
i chmura wirowano, pokrywa się z fortepianem.

Ćwierć wieku temu, apetyt na Lulę i dat,
rysunek atrament w notatniku, trochę śpiew,
rozbawiło mnie; ale potem wzięła się z inżynierem chemicznym
i, sądząc po listach, potworny poglupela.

Teraz można zobaczyć w kościołach w prowincji i metropolii
w żałobnej dla wspólnych znajomych, Obecnie osiągając stałe
sukcesja; i cieszę się,, to znaczy, że odległość na świecie więcej
nie do pomyślenia, niż jest między mną a tobą.

Nie zrozumcie mnie chory. Z głosem, ciało, nazwa
nic nie jest podłączone; nikt nie został zabity,
ale zapomnieć jedno życie - a potrzeby człowieka, najmniej,
inne życie. I podzielam ten żywot.

Szczęście i ty: gdzie indziej, oprócz tego, że na zdjęciach,
będziesz znosić zawsze zmarszczek, panna młoda, wesoły, glumliva?
po raz, Czynienia z pamięcią, Dowiaduje się o jego bezsilności.
Palę w ciemności i oddychać falę punk.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Siergiej Jesienin
Zostaw odpowiedź