dziadek list

Zostawiłem
Rodimoe domu.
Deary! dziadek!
Po raz kolejny piszę do ciebie.
Masz pod oknami
Teraz oni gwiżdżą śnieżyca,
A w kominie
Ociąganie się wycie i hałas,

Jakby sto diabłów
Wspiął się na poddaszu.
I nie spać przez całą noc
I drыhaesh stóp.
I chcę cię,
Rzucając kurtkę,
Trzymaj się,
Pokonać wszystkie pokera.

słodka naiwność
dusza nietknięty!
Nic dziwnego, że pradziadek
Owies dla trzech środków
Jechałeś do sacristan
W opuszczonej pustyni
uczyć się: „To jest naprawdę spotkać”
A z „Ojca”, „Credo”.

Dobry koń pastwisko.
wybrane żywność
Kocham go za kaucją.
i, się
Zwrócił się do sądu,
W tym samym
Pociąg stał wnuk.

Ale wnuk pracy
nie osiągnie.
i, do goryczy,
Poszedłem do innego kraju.
w twojej, Teraz
Chodzę Tramp,
Rozważała je w myślach
Niepotrzebne głupie wers.

mówisz,
Co ty skradzione,
Jestem głupcem,
Miasto - Cork & mot.
ale tylko, dziadek,
prawie tak, ledwie,

zły koń
Złodziej doprowadziłoby.
zły koń
Z dziedzińca bez rękawów,
ale, kto chce
Wiedzieć inną przestrzeń,
mówi:
Tak aby nie zgnić w rozlewisku,
rodzimy kraj
Musimy zostawić.

Więc wrzuciłem.
Jestem w kraju daleko.
Wiosna.
Oto róża na pięści.
A ja jestem twój
sam los
Cześć ich ciepły
I wysłać z daleka.

teraz snowstorm
gwizdki Vengeance w Riazaniu.
a ty
Byłem swędzenie, aby zobaczyć.
Ale wiesz -
nie sanie
jesteś tutaj
Kiedy mnie nie dovezut.

Wiem -
Można by dojść do róż,
do podgrzewania.
Tak, ale tu właśnie sęk:
Twój przekleństwo
moc lokomotywy parowej
na zawsze
nigdzie nie ruszy.

A jeśli umrę?
słyszysz, dziadek?
Umrę?
Można usiąść w samochodzie, czy też nie,
uczestniczyć
Na pogrzeb, ślub
I śpiewać ostatni
Smutek mnie „Alleluja”?

Potem usiąść, starzec.
Usiąść bez łez,
zaufać
stal mare.
brat, że dla konia,
Co lokomotywa koń!
Jej, na pewno,
W Niemczech kupił.

Żeliwo usta
Kiedyś na ogień,
A dym nad nim, jak grzywa,-
czarny, grubość różaniec.
Taki będzie grzmieć
Nasz koń,
Że przyszedł jako B
Różne miotły i szczotki!

Wiem -
Czas kruszy nawet kamień.
a ty, starzec,
Pewnego dnia zrozumiesz,
co, nawet lepiej
Przywiązać konia do sań,
Na drugim końcu
Tylko kości Przynosisz.

I zrozumieć,
Wyszedłem bez powodu
tam, gdzie działa
szybciej, niż latanie.
W kraju, zapakowana w zamieci
i ogień,
zły koń
Złodziej doprowadziłoby.

grudzień 1924
Batum

Oceniać:
( 5 oszacowanie, średni 3.4 z 5 )
Podziel się z przyjaciółmi:
Siergiej Jesienin
Dodaj komentarz