Teraz jedziemy trochę…

Teraz jedziemy trochę
W kraju, gdzie cisza i spokój.
może być, Wkrótce moja droga
Mortal zbierać rzeczy.

Piękny brzozowy gąszcz!
ty, ziemia! a ty, Plains Sands!
Wcześniej gospodarzem pozostawiając
Nie mogę ukryć moją udrękę.

Ja też się podobało w tym świecie
wszystko, że dusza jest zapakowana w ciele.
osiki świata, że, rend banalne,
Patrzyliśmy na różowym Vod.

Wielu myśli, myślałem milczeniem,
Wiele piosenek sam zrezygnowali,
A to ze względu na ponury
zadowolony z, Odetchnąłem i żył.

zadowolony z, że całował kobiety,
zgniecione kwiaty, Leżę na trawie
i bestia, jak nasz mały,
Nigdy nie uderzył w głowę.

wiem, że nie kwitną tam gąszcz,
To nie dzwoni Łabędź żyto.
Ponieważ przed opuszczeniem przyjmującego
Zawsze czuję dreszcz.

wiem, że kraj ten nie będzie
te cornfields, zlatyaschihsya we mgle.
Dlatego ludzie mi bliskie,
Żyją ze mną na ziemi.

1924

Oceniać:
( 3 oszacowanie, średni 5 z 5 )
Podziel się z przyjaciółmi:
Siergiej Jesienin
Dodaj komentarz